
Sprawozdanie duszpasterskie
za 2025 rok
Z definicji parafia to jednostka organizacyjna Kościoła. Ma swoją strukturę, prawa i obowiązki. Ale to nie budynki i urzędy tworzą parafię, ale ludzie i rodziny. Rodziny faktycznie mieszkające na terenie danej parafii. Jako ochrzczeni nie możemy być „bezdomni”, ale przynależymy do konkretnej parafii i powinniśmy dać się tam poznać i zaangażować w tę wspólnotę według swoich darów. To nasz duchowy dom. Rodzina rodzin. Jedna wiara, jeden Chrzest, jeden Pan (por. Ef 4,5-6) – to nas łączy najgłębszymi więzami braterstwa. Nie jesteśmy tu obcymi ani przechodniami – ale domownikami Boga (por. Ef 2,19), jak mówił święty Paweł. Zgromadzeniem wokół Boga żywego. Niestety wielu do tego nie dorasta. I stąd czują się jak ci robotnicy, którzy stoją bezczynnie cały dzień, uważając, że są nienajęci, niepotrzebni. A to jest nieprawda. W parafii każdy jest ważny, potrzebny i powinien być zaangażowany. „Idźcie i wy do mojej winnicy” (Mt 20,4) – mówi wyraźnie do nich Chrystus. A Apostoł, św. Piotr, uszczegóławia, mówiąc: „Niech każdy z was służy innym tym darem, jaki od Boga otrzymał” (por. 1 P 4,10). I dlatego już na początku dziękuję wszystkim, którzy włączają się we wszystkie dzieła w parafii.
Sakramenty i sakramentalia
Trochę liczb na koniec 2025 roku. Do wspólnoty Kościoła przez sakrament Chrztu św. w minionych dwunastu miesiącach zostało włączonych 16 dzieci. Do I Komunii św. 18 maja, po przygotowaniu przez p. Annę Paździor przystąpiło 26 dzieci. 25 maja bp Piotr Skucha udzielił naszej młodzieży sakramentu bierzmowania. Przyjęło go 39 osób. Wygłoszone zostały zapowiedzi przedślubne dla trzech par. Na ślubnym kobiercu stanęły dwie pary. Na miejsce wiecznego odpoczynku odprowadziliśmy 61 osób.
Duszpasterstwo
Parafia jest „domem pośród domów”, jest żywą wspólnotą wierzących, zgromadzoną wokół Chrystusa Zmartwychwstałego. I jak w każdej rodzinie, także tutaj dużo się dzieje. Na przełomie 2024 i 2025 roku odwiedziliśmy w czasie tzw. kolędy 572 domy i mieszkania, przynosząc Chrystusowe błogosławieństwo, czasem pociechę, a czasem czując, że ksiądz jest traktowany trochę jak intruz. Na szczęście to są bardzo rzadkie sytuacje. Parafia się starzeje, trwa też duża wymiana mieszkańców: jedni się wyprowadzają lub odchodzą do wieczności, wprowadzą się nowi. Na tereni parafii, według Urzędu Skarbowego, mieszkają 4572 osoby. Wielu z nich nie znam niestety, ponieważ regularnie w niedzielnych Mszach św. uczestniczy ok. 10 procent dorosłych, znacznie więcej czyni to w święta.
Sakramenty i sakramentalia – tymi darami Pana Boga żyje nasza wspólnota. W telegraficznym skrócie: w minionym roku udzieliłem błogosławieństwa bł. Błażeja, była Środa Popielcowa, Drogi Krzyżowe, nabożeństwa różańcowe, Godzinki w niedziele, Gorzkie Żale, spowiedź i adoracje pierwszopiątkowe, nabożeństwa majowe i czerwcowe. Były też rekolekcje wielkopostne, które wygłosił ks. Rafał Chajduga. Pomagaliśmy innym np. nabywając baranki wielkanocne czy świece Caritas, w Wielką Sobotę przekazaliśmy dar żywnościowy dla Hospicjum. Tradycją jest Msza św. barbórkowa, był oczywiście odpust parafialny, któremu przewodniczył bp Piotr Skucha, była tez procesja Bożego Ciała do czterech ołtarzy, poświęcone zostały pojazdy z okazji wspomnienia św. Krzysztofa. Bardzo się cieszę z licznego uczestnictwa dzieci w Roratach w okresie Adwentu, które w tym roku poświęcone były m.in. nowym, młodym świętym wyniesionym na ołtarze przez papieża Leona XIV. 24 maja chętni wzięli udział w pielgrzymce autokarowej do Kalwarii Zebrzydowskiej. Od 2025 roku, zazwyczaj w I niedzielę miesiąca, udzielam specjalnego błogosławieństwa małym dzieciom, o co prosili sami rodzice. Żywy Różaniec również ma swoje spotkania zazwyczaj po porannej Mszy św. w I niedzielę miesiąca.
Najważniejszym wydarzeniem w naszej parafii w 2025 roku była niewątpliwie peregrynacja czyli nawiedzenie Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Najpierw przygotował nas do tego wydarzenia poprowadzony przez wspólnotę Betlejem z Jaworzna Dzień Skupienia. A 22 i 23 października powierzaliśmy Maryi nasze radości, troski i prośby. Jedną z Mszy św. odprawił po raz pierwszy obecny w naszej parafii ks. bp Artur Ważny. Wiem, że wielu bardzo przeżyło te spotkania z Maryją. Będą nam o tym przypominać zdjęcia i film przygotowane przez zewnętrzną firmę.
Od marca z powodów zdrowotnych i osobistych odszedł na urlop ks. Arkadiusz Witkowski, któremu jeszcze raz bardzo dziękuję za pięć lat pięknej służby kapłańskiej. Ponieważ księży jest w diecezji sosnowieckiej mniej, nie wiadomo, czy przyjdzie do nas drugi kapłan. W związku z tym w dni powszednie zazwyczaj jest tylko jedna Msza św., a w niedziele i święta trzeba było prawie przez cały rok ograniczyć Msze św. do trzech, bo tyle może odprawić jeden kapłan, co sprawdza Kuria Diecezjalna. Na próbę i prośbę niektórych osób w okresie zimowym czyli do marca w dni powszednie Msza św. jest teraz o godz. 17.00, a we wtorki o 7.00 rano.
Remonty i finanse
Parafia to także środki materialne. Ale, jak to powiedział kiedyś jeden z proboszczów, to właściwie nie jest "środek", to jest worek bez dna. Przychody, wydatki, jedno i drugie właściwie nie do oszacowania. A parafia funkcjonować musi. Nam się na razie udaje. Niewiele zostało np. do spłacenia za ogrzewanie ławkowe w kościele. Wielkie dzięki wszystkim, którzy modlitwą, dobrą radą i ofiarami na tacę czy konto bankowe pomagają nieco zapełnić ten „worek bez dna”.
Co udało się zrobić w 2025 roku? I znowu w telegraficznym skrócie: do kaplicy dolnej „Betlejemki” jedna z parafii ofiarowała nam część ławek, które zastąpiły stare, zniszczone przez korniki. Zarówno w kościele, jak i w kaplicy wymienione zostały głośniki i mikrofony. Nad głównym i bocznym wejściem do świątyni wyremontowane zostało pękające zadaszenie. Dzięki zwyżce wyczyszczona została i pomalowana specjalną farbą jedna ze ścian zewnętrznych kościoła. Przy okazji oczyszczone zostały rynny. Kaplica boczna w świątyni jest teraz poświęcona św. Janowi Pawłowi II. Dzięki śp. Teresie Mroczek znalazł się tam obraz bł. ks. Jerzego Popiełuszki, który poświęcił ks. Mirosław Tosza. Przed peregrynacją Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej wymienione zostało na ledowe oświetlenie krzyża i obrazu Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w ołtarzu głównym. W kaplicy dolnej zamontowany został duży klimatyzator, który w zimie grzeje, w lecie może chłodzić. Zamontowany też został duży przepływowy ogrzewacz wody przy kaplicy. Zakonserwowany został krzyż misyjny. Zakupiony został nowy kielich z pateną. Na cmentarzu parafialnym powstał Grób Kapłański, który wszystkim przypomina o powołaniu do wieczności. I wreszcie w kościele pojawiły się nowe gąbki na ławkach, które są elementem systemu ogrzewania, co kosztwało 90 tys. zł. Dziękuję też osobom, które zamontowałoy bieżniki na ławkach w kaplicy dolnej.
Bardzo dziękuję wszystkim ofiarodawcom, ale także osobom, które poświęcają swój czas na prace w kościele. Dziękuję naszym parafialnym elektrykom, silnej grupie sprzątająco – dekoracyjnej, Wszystkim, którzy przygotowują, a później demontują szopki, choinki, dekorację Grobu Pańskiego. Przy okazji zakupili nowy odkurzacz, który także ma funkcję mycia.
Działka parafii
I już prawie na koniec przypomnę informację, o której już mówiłem kilka dni temu. Nasza parafia otrzymała wezwanie do zapłacenia podatku z terenu około 1400 m. kw., który znajduje się wewnątrz ogrodzenia placu kościelnego. Jest to teren, który ma podobno należeć do skarbu państwa i gminy, o czym nie było mowy przez ponad trzydzieści lat. W związku z tym będziemy próbowali sądownie tę sprawę wyjaśnić z radcą prawnym. Gorąca prośba: może ktoś ma w swoich zbiorach zdjęcia z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych lub starsze, na których widać w tle obecne ogrodzenie placu kościelnego. Może ktoś pracował przy budowie tego ogrodzenia w obecnym kształcie i może poświadczyć, że płot ma np. 30 lat. Prosiłbym o zgłoszenie się z tymi lub innymi dowodami do mnie po Mszach św. Inaczej będziemy musieli znacznie zmniejszyć plac kościelny lub płacić comiesięczny podatek.
Parafia – Boże dzieło
Parafia to nie towarzystwo wzajemnej adoracji ani oaza oderwana od życia, ani ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków, ani pobożne kółko tych, którzy chcą się dostać do Nieba. Jesteśmy czymś o wiele wspanialszym. Pierwszą służbą w dziele zbawienia. Angażując się w to z całego serca, i my możemy osiągnąć szczęście zbawienia. Jest to więc udział w Bożym dziele. Jak bardzo nam Bóg zaufał, że do tego nas powołał! To powołanie realizuje się i spełnia w parafii. I oby tak dalej było. Amen.
ks. Jarosław Kwiecień
proboszcz