
Czy Seminarium Duchowne jest tylko dla obecnych i przyszłych duchownych? Nie. Świadczy o tym wydarzenie, jakie miało miejsce w Częstochowie 30 maja. Wzięło w nim udział także dziewięć osób z naszej parafii.
Koło Przyjaciół Seminarium to ludzie, którzy modlą się za seminarium, niektórzy także wspierają je finansowo. Około trzystu z nich klerycy i ich wychowawcy raz w roku z wielką pompą przyjmują u siebie, tzn. w budynku znajdującym się kilkaset metrów od Jasnej Góry. Była kawa (lub herbata), ciasteczka, a przede wszystkim dużo ciepłych słów. Wśród gości byli przedstawiciele kilkunastu parafii diecezji sosnowieckiej oraz osoby z diecezji częstochowskiej. A jako że to ludzie modlący się za seminarium, nie mogło zabraknąć Mszy św. w okazałym kościele seminaryjnym. Przewodniczył jej ks. rektor Ryszard Selejdak, a kazanie wygłosił ks. Andrzej Nackowski, wicerektor z diecezji sosnowieckiej.
Po obiedzie był czas na refleksję z wyższej półki. Klerycy zaprosili na dużą aulę, a właściwie salę widowiskową. W świetnie przygotowanym i głębokim przedstawieniu opowiedzieli historię zmagań duchowych i powołania św. Franciszka z Asyżu. Widać było w tym rękę zawodowca, który pokierował amatorami.
A na koniec wszyscy zostali zaproszeni na Jasną Górę na różaniec, choć akurat z tym był problem. Tego dnia bowiem było prawdziwe oblężenie jasnogórskiego szczytu i ciężko było się nawet dostać do środka. Matka Boża przyciąga!
ks. Jarosław Kwiecień
foto: kjk, MG / sem.